Slow food, zanim wynaleziono slow food

Włoski makaron jest nie do pomyślenia bez ragù – a ragù to cierpliwość. Wielogodzinne duszenie wołowiny, wieprzowiny, wina, pomidorów i soffritto, aż smaki całkiem się przenikną. Tradycyjnie ragù zaczynano gotować w niedzielny poranek przed mszą i duszono aż do kościelnego obiadu.
Bolonia oddaje hołd ragù alla bolognese, Neapol poświęca się ragù napoletano z całymi kawałkami mięsa, a południowe Włochy gotują je z jagnięciną. Ragù jest zawsze gdzieś indziej, zawsze w domu, zawsze u babci, zawsze w niedzielę – to wspaniały rodzaj kuchni.